Zarabianie na muzycznym forum internetowym

Ciszę niedzielnego popołudnia przerywa melodyjka z filmu „Mission Impossible”. To mój telefon oznajmia, że ktoś przysłał mi wiadomość. Ktoś kiedyś wymyślił zarabianie na muzycznym forum internetowym, a ja dałem się skusić i ku Ktoś mnie lubi! Ktoś o mnie myśli!

Ktoś do mnie pisze! Niecierpliwie stukam w klawisze i… Och, to sms od operatora! Kolejna faktura za telefon już w drodze, a on nieśmiało wyraża nadzieję na niezwłoczne uregulowanie płatności. Na pocieszenie dorzuca informację, że specjalnie dla mnie przygotował super promocje, które tylko nieznacznie podwyższą mój abonament. Słowa, którymi kwituję jego diabelskie kuszenia, nie nadawałyby się nawet na kartki noworoczne dla polskich polityków od ubóstwiających ich obywateli. „Mission Impossible” znów atakuje.

Tym razem firma X uszczęśliwia mnie propozycją udziału w konkursie. Ja jednak chyba wolę to moje forum muzyczne i premiery klubowe z muzyką mp3 (Club-nation.eu) i ich promocje. Muszę jedynie odpowiedzieć na kilka pytań. Mój zapał jest odwrotnie proporcjonalny do kosztu tej zabawy. Olewam wspaniałe nagrody, które są tuż w zasięgu mojej ręki przedłużonej o aparat telefoniczny. Ta gorsząca niewdzięczność zostaje szybko ukarana. „Mission Impossible” akt trzeci, w którym facet moich marzeń informuje mnie, że jednak nie chce się ze mną umówić.

Leave a Reply